pixel

A gdyby tak cofnąć się o rok?

2008.12.29
29th Dec 2007 unforgotten day...

Do końca roku zostały jeszcze 2 dni, ale ja nieprzypadkowo robię sobie właśnie dzisiaj małe podsumowanie. Dokładnie rok temu o godzinie 20:37 (pamiętam jeszcze) związałem się z pewną dziewczyną, która, jak się okazało, miała ogromny wpływ na wszystko cokolwiek się przez ten rok w moim życiu zdarzyło.

Potem wszystko toczyło się błyskawicznie. Bardzo wiele huśtawek nastrojów, czasem czułem się wspaniale, czasem byłem na dnie. Pomyśleć, że w ciągu 8 miesięcy znikąd trafiłem na szczyt, by po 1,5 miesiąca znaleźć się na dnie i szukać spotkania z pociągiem na torach, by w maju znów czuć się najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, by załamać się w czerwcu i zastanawiać się czy dalsze życie ma sens, by w końcu wszystko na resztę wakacji wróciło do normy, by ostatecznie zakończyć wszystko na zawsze 18 września. Przeżyłem mnóstwo niezapomnianych chwil, których nawet choćbym chciał, to nie zapomnę, bo pewnych rzeczy się nie zapomina, tych rozkoszy i tych katuszy. Dużo nerwów mnie ten rok kosztował, czasem wydaje mi się, że już wszystkie emocje zdążyłem z siebie przez ten czas wyciągnąć. Nic już nie jest takie proste od tamtej pory. Rok temu byłem innym człowiekiem. Mam nadzieję, że udało mi się czegoś na własnych błędach nauczyć.

Dobrze, że to wszystko było, dobrze jednak też, że się skończyło.

Od lata już wiem, że co mnie nie zabije to wzmocni. Trochę się tego nazbierało, więc w porównaniu z tym, jaki byłem, to jestem dużo mocniejszy.

Wracając do tytułu - obawiam się, że gdybym cofnął się w czasie o rok to i tak postępowałbym prawie identycznie. Więc jednak chętnie zostanę w terazniejszości.
You must be logged in to comment!
Views: 139
 
pixel
« 2008.12.26
 
pixel
2009.01.30 »
pixel